Może to wydaĆ się dziwne ale chciałbym zostaĆ wolontariuszem, tzn. pomagaĆ dożywiaĆ zwierzęta zimą. Wyobrażam to sobie tak, że mógłbym działaĆ przy jakimś kole łowieckim to robiącym. Czy jest prowadzona taka forma współpracy przez koła łowieckie? Zamieszkuję w południowej części woj. lubelskiego, właściwie to niedalego Tomaszowa Lubelskiego. Dodam, że myśliwym nie chcę byĆ, interesuje mnie aktywne obserwowanie przyrody, chyba nie będzie to przeszkodą?.
Dziękuję za ewentualne informacje.